„Prawdziwy detektyw” Emmys Loss: dlaczego akademia telewizyjna popełniła błąd (i HBO miało to dobrze)

Jaki Film Można Zobaczyć?
 

Jeśli czas rzeczywiście jest płaskim kołem, wszyscy będziemy uwięzieni w świecie, w którym Rust Cohle, Marty Hart i rewolucyjny pierwszy sezon „Prawdziwego detektywa” nigdy nie zdobyli nagrody Emmy za wybitną serial dramatyczny. Będziemy zmuszeni stawić czoła stracie raz za razem przez resztę naszych nieszczęsnych, błędnych dni na Ziemi. To jest rzeczywistość, przed którą stoimy dzisiaj, gdy nadchodzi nowy dzień, ale ciemność zdecydowanie zwycięża.



Fani „Prawdziwego detektywa” już to wiedzą, bez wątpienia: Akademia Telewizyjna popełniła błąd w poniedziałek wieczorem, kiedy przyznała najwyższy zaszczyt programowi, który już wygrał. Nie tylko to, ale „Breaking Bad” został już uhonorowany za ostatni sezon, jeszcze przed rozpoczęciem ceremonii 2014 - wygrał rok wcześniej pierwszy pół z ostatniego „sezonu”. „Prawdziwy detektyw” nie ma luksusu przebudowy. Nie można ich uhonorować, aby nadrobić straconą okazję, gdy naprawdę się liczyła. Jako samodzielna historia, sezon 1 będzie żył wiecznie jako samodzielna jednostka.

Czy to tak HBO powinien to sprzedać? Samodzielny byt? Wiele podjęto w związku z decyzją prezydenta sieci Michaela Lombardo o uruchomieniu „Prawdziwego detektywa” w kategoriach seriali dramatycznych, a nie jako miniserialu, do którego się zakwalifikował i który mógł łatwo zmieść („Fargo” nie miałby szans w piekle obok swojego przełożonego konkurencja). Sieć kablowa premium również zawsze pożądała złota, nie ukrywając swojej misji sprzątania na rozdaniach nagród, aby umocnić i rozszerzyć bazę abonentów.

To także nasuwa pytanie: „Jakie złoto jest najcenniejsze?” HBO może dodać do swojej wojennej skrzyni trofeów duże wygrane w kategoriach miniserialu, ale zapewne zyskałyby większą ekspozycję tylko za konkurowanie z dużymi chłopcami w dziale seriali . Wystawienie swojego imienia na „Breaking Bad” i „House of Cards” jest oczywiście lepsze z marketingowego punktu widzenia, niż uderzenie obok „Bonnie & Clyde” i „The White Queen” (a nawet „Fargo” i „Treme”) .

Nie, HBO nie popełnił błędu. Nawet przy przegranej w serialu dramatycznym spójrz, co udało im się osiągnąć, nawet nie wygrywając w głównych kategoriach. W ubiegłym roku Bryan Cranston był faworytem, ​​który wygrał wybitnego aktora w serialu dramatycznym. Jego konkurencja była raczej słaba (był to pierwszy rok Kevina Spacey'a dla „House of Cards”, a Jon Hamm był może najbardziej szanowanym sezonem „Mad Men”). Jednak kiedy ogłoszono imię, nie było to dla gwiazdy „Breaking Bad” - przegrał z Jeffem Danielsem z „The Newsroom”, serialu bez wokalu i pasji fanów, których wielu krytyków otwarcie potępia.

Dlaczego? Emmy czekały na nagrodę dla Cranstona za ostatni kwalifikujący się rok w serialu. W końcu nie mieli pojęcia, że ​​McConaughmania ma się wkrótce rozpocząć, i trudno byłoby wyobrazić sobie jakiś program konkurujący z ostatnimi ośmioma odcinkami najbardziej ekscytującego dramatu AMC. Głosujących niewątpliwie nadal uważał Cranston za zasługujący, ponieważ udało mu się wywalczyć pojedynek z ostatnim zdobywcą Oscara za wybitnego aktora w serialu dramatycznym.

Ale to Matthew McConaughey i „prawdziwy detektyw” nadal wygrywali - przynajmniej w duchu. HBO wykorzystało McConaughsance, więc tak wielu (w tym twój naprawdę) wymieniło go jako szanse na faworyta do wygrania w Emmys. „Breaking Bad” niech będzie przeklęty. To był rok Rust Cohle'a. Mimo że okazało się to nieprawdą, uwaga poświęcona „prawdziwemu detektywowi” konkurującemu w kategoriach najwyższego poziomu była znacznie większa niż w przypadku miniserialu. Pomógł szerzyć spekulacje na temat sezonu 2 i zachęcić widzów do obejrzenia sezonu 1 na DVD i Blu-ray (wydanym w połowie kampanii Emmy na początku czerwca). Sposób, w jaki Rust i Marty zdominowali rozmowę, był bezprecedensowy dla serii studentów pierwszego roku. HBO tak dobrze wykorzystało swoje mocne i słabe strony (McConaughey) (problemy z plagiatem), że prawie nie ma znaczenia, że ​​nie mogli zabrać ze sobą złota.

Chociaż McConaughey nie był jedynym powodem, by dać się wciągnąć w szał „prawdziwego detektywa”, jego silna rywalizacja - a także wygrana Cary'ego Fukunagi za wybitne reżyserowanie - stanowiły odrobinę hołdu dla serii, której nigdy więcej nie zobaczymy; przynajmniej nie w ten sam sposób lub z takim samym skutkiem. Wzrasta liczba miniseriali. Aktorzy coraz wyżej uważają stado za mały ekran. Oba te trendy istniały przed hitem „Prawdziwego detektywa”, ale oba zostały na zawsze zmienione od czasu emisji. Aktorzy lubią to, każda sieć szuka takiego serialu i buzuje, jakby został wygenerowany szybko i bez wysiłku.

Ale mogą mieć trudności ze znalezieniem. Sezon 1 „Prawdziwego detektywa” przypominał błyskawicę w butelce, przez co oczekiwanie na sezon 2 było nie do zniesienia i mogło zakończyć się rozczarowaniem. To, co Nic Pizzolatto, Cary Fukanaga oraz cała obsada i ekipa stworzyli podczas pierwszej rundy z gatunkiem dramatu policyjnego, było naprawdę wyjątkowe. Podczas gdy Emmy wybrała inną jako najbardziej wyróżniającą się serię ostatniego sezonu, „True Detective” i jej fani będą musieli być zadowoleni ze świadomości, że doprowadzili walkę do serii, która okazała się nietykalna.



Najpopularniejsze Artykuły